czwartek, 17 lutego 2011

klient jest najważniejszy

Dziś 17 lutego 2011 roku. 

Do dziś Play miało ustosunkować się do korespondencji otrzymanej za pośrednictwem UKE.
Dziś pojawiło się "zgłoszenie listowne" na moim koncie, na stronie play24. 

Dziś także, w ciągu następnych parunastu minut od pojawienia się nowego zgłoszenia zostało ono zamknięte przez Panią Młodszą Konsultant i tak formalności stało się zadość. 

Na treść odpowiedzi w formie listu muszę poczekać parę kolejnych dni.

A' propos: dwa dni temu otrzymałem listownie odpowiedź, której udzielono mi ponad dwa tygodnie temu i wciąż nie rozumiem zasadności takiego działania, skoro korespondencja nie jest wysyłana listem poleconym i nie wymaga potwierdzenia odbioru z mojej strony.

Niepokoi trochę fakt, że pismo kierowane do Ważnej Pani z Back Office zostaje zamknięte przez osobę inną, niż adresat korespondencji, choć mam nadzieję, że to wyłącznie tok procedury przyjętej przez operatora.

Nie mogę pominąć też tego, że operator, doskonale przecież zaznajomiony z moim przypadkiem wykorzystuje maksymalny czas na udzielenie odpowiedzi w tej sprawie.

Miałem nadzieję, na konkretne informacje w sprawie toczącej się już od października ubiegłego roku, tymczasem jestem zmuszony uczepić się jedynie paru małych, acz dla mnie istotnych faktów.

Wiem to nie od dziś i choć nienawidzę się powtarzać powiem to po raz kolejny:

Play nie jest prokonsumencki.

I nadal czekam na odpowiedź.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz