Dzień, jak co dzień, trochę więcej biegania, mało czasu na inne, poza pracą sprawy.
Telefon coś ciężkawo reaguje na internet, ale nie mam większej potrzeby na korzystanie z niego w aparacie, wystarczy że każdego dnia spędzam 9 godzin w pracy, przed monitorem, na internecie. Jakoś przed południem, około godziny 10 dostaję wiadomość tekstową z nieznanego mi numeru, coś o zbliżeniu się do limitu kredytowego. Akurat w tamtym czasie mój bank przesyła mi ofertę kredytu przy minimum formalności, więc z racji barku czasu, szybko łącze obydwa fakty i bez większego namysłu ignoruję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz