Tydzień pierwszy wyczekiwania na poznanie stanowiska Play w sprawie odpowiedzi Pani Lider ds. Obsługi Klienta, która zawierała w swojej treści nieprawdę i jako tak uzasadniona została mi przedstawiona w związku z wcześniej wysłanym odwołaniem.
Odwołać można się - w tym przypadku - wyłącznie raz.
To tak, dla przypomnienia.
Dobro klienta.
Termin, którego definicja w przypadku sieci Play wykracza szeroko poza jej podstawowe znaczenie. Moim zdaniem i po moich doświadczeniach bynajmniej nie ze względu na dobro Klienta, a dobro Operatora.
Limit kredytowy.
Wysokość tzw. kredytu na każdym abonenckim koncie.
Ustalana przez Operatora indywidualnie, jednak bez porozumienia z klientem i bez jasno przedstawionych wytycznych, według których Operator przyznaje limit 800 PLN, a w innym przypadku 1300 PLN.
Na umowie, widnieje jedynie wzmianka zawierająca ten termin.
Trudno wywnioskować, na jakiej podstawie opierają się wyliczenia Operatora, gdyż jeszcze trudniej takowe ustalić w momencie, gdy dopiero podpisaliśmy swoją pierwszą umowę z Play.
Niemniej Operator właśnie w związku z tzw. dobrem Klienta taki limit ustala.
Ma on mieć zastosowanie, w momencie gdy wykorzystamy wszystkie dostępne w pakiecie jednostki, a znajdujemy się w pilnej potrzebie dalszej rozmowy.
Warto pamiętać, że w roamingu wszelkie, "darmowe" pakiety czy to minut, czy danych nie obowiązują.
Mój abonament w P4 to do 350 minut miesięcznie oraz do 2GB na transmisję danych za 89,00 PLN miesięcznie.
Każda minuta poza abonamentem to koszt 0,18 PLN, każde 100kB danych to 0,12 PLN.
Zakładając czysto hipotetycznie, że jako klient - nie - biznesowy chciałbym/musiałbym wykorzystać trzykrotność liczby minut, jaką mam co miesiąc do dyspozycji, kwota do zapłacenia ponad abonament i tak byłaby bardzo odległa od wysokości nadanego mi limitu kredytowego, czyli 860 PLN.
Mniej ciekawie ma się kwestia transmisji danych poza abonamentem.
Z mojego, niewyjaśnionego dotąd przez Play przypadku za ilość około 538 MB danych każdy klient zapłaci około 660 PLN!
Przytoczona powyżej liczba danych to ilość wiadomości, jaką posiadam na skrzynce mailowej od 2005 roku!
Oczywiście, nie trudno nie wykorzystać tej samej liczby danych na obejrzenie pełnometrażowego filmu online, czy innych podobnych zajęć, do których możemy wykorzystać telefon, jednak trudno przyjąć założenie, że ktokolwiek byłby skłonny wydać tak dużą sumę na tak wątpliwą przyjemność.
Pomimo całej tej gadki o działaniu dla dobra klienta, trudno mi wytłumaczyć fakt, tak wysokich limitów kredytowych, po których sieć wyłączy nam dostęp do usług.
Jeszcze trudniej zrozumieć brak domyślnie włączonej blokady na transmisje danych poza siecią oraz brak możliwości zablokowania takowej po wykorzystaniu jej limitu w ramach abonamentu.
Pozostaje "sukcesywne jego kontrolowanie za pomocą kodu *108#".
Wyrażenie "dobro Klienta" zastąpiłbym słowem "kalkulacja" Bardzo Drogi Play'u.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz